Tak, jem loda, jestem na diecie a cały dzien wpieprzam słodycze oh yeah! nie ma większej przyjemności niż wpieprzanie słodyczy podczas diety ;D
Dlaczego wpieprzam słodycze skoro jestem na diecie? Bo jestem kobietą w ‘depresji’ ;D (idealna wymówka;D) nie głębokiej niestety, gdyż na głęboką nie mam zwyczajnie czasu ani możliwości (zbyt dużo słońca co nie sprzyja depresjom, za mało czasu na rozkminkę depresyjną, zbyt dużo czasu wśród szczęśliwych ludzi, za dużo ruchu) ale, ale… jakiś powód tej mojej naciąganej depresji musi być… jaki? man. oh mother fucker man
Prawda jest taka, ze ja chce sexu, nie związku. Jeszcze mnie pragnienie bycia matką która da sie ruchać przez wszystko co wygląda na posiadacza zdrowych plemników nie dopadło, zdesperowana tez nie jestem… jebaną romantyczką tez kurwa nie. dlaczego wiec pare dni temu byłam jeszcze w 100% zdecydowana zrezygnować ze swoich aspiracji na rzecz faceta? bo myślałam ze jest idealny, z małymi rysami. the end sweet baby the end. zobaczymy teraz jak to dalej rozegra. jak narazie 2 dni nie rozmawiamy
a ja jem loda na siłę, bo szczerze? oddycham właśnie emocjonalnie. płytko co prawda, ale oddycham.
btw. do tego wyżej, czy są wsród was kobiet też takie których zwyczajnie wkurwia to, że faceci tak sie angażować chcą i oczekują jasnych deklaracji? (przed sexem, zaznaczam przed kurwa sexem…)
z innej beczki, na historii jako przedstawicielka mniejszosci narodwej w mojej szkole zostałam zapytana czy niemiec i polak to to samo. TAK kurwa, i misie polarne też mamy.