masakraciooon.

Hujowy ten tytuł troche, ale jebać, nie zmieniam. Masakracion- masturbacion to co ostatnio przeżyłam po uprzednim cięciu się nożem (wiem pojebane, teraz chodzić nie mogę, ale wole to niż żeby mnie jebało od środka) po udach, nóż był zimny i wspaniale wpasowywał sie w moją cipkę, i było zajebiscie, i myslałam o nim… aaaaaj. Już nie długo sam mnie przeleci, każe puścic na maxa prodigy, i ciągnąć sie za włosy ;D

btw jego… no.. dziś już lepiej, mówi ze ma na mnie straszną ochotę, a ja zboczona jestem i muszę to ukrywać cholera ;D nie powinnam być dziewczyną oj nie, z moja osobowością mi nie do twarzy po prostu. ;D

Dodaj komentarz