Nie byłam dziś w szkole. Chodzę rozczochrana po domu, jak wstałam, tak do teraz i nic tylko o sexie myślę.
Czasem mam taka fantazje, żeby być prostytutką, to pragnienie jest tak silne, że nie wiem czy następnym razem jak sie będe puszczać na dyskotece, nie powiem ’sorry, 4 dychy to jest minimum, inaczej możesz sobie co najwyżej sam obciągnąć.’ Cholera… pieprzyć sie za hajs. Kiedy nic kompletnie nie znaczysz dla faceta, jesteś tylko ciałem, cipą, dziwką… mmm. Już myślałam nawet, żeby jego poprosić o odegranie takiej scenki, sex bez całowania, najlpiej od tyłu, bez przytulania sie, bez czułości, a po ubrałabym się on dał by mi hajs, i wyszłabym. Ale jednak to nie to samo.