Archiwum dla Uncategorized

pragniesz Ninka…

Ninoczka przypomina sobie pewną burzliwą noc… całował ją w usta a na jej szyje, ramiona, piersi spadały ciężkie krople deszczu.

Dodaj komentarz

jesteś zwykłą dziwką, Ninka…

Ninoczka zakłada krótką sukienkę, wysokie obcasy, maluje usta konturówką, oczy czarną kredką… wydaje się, że ma 15 lat, kobieta? Tak. Patrzy w swoje odbicie, nie może spojrzeć w twarz. Dlaczego? Dlaczego spada? Przyjaciółka mówi: “Nie bądź kurwą… piękna… ” Ninoczka nie odpowiada. Sama nie wie co zrobi tej nocy. Woli milczeć, chociaż jej nie okłamywać. Wkłada bieliznę, z twarzy dziewczynka, ciało suki. Rozchyla usta, oblizuje je, zakłada nogę na nogę, podejdź tu chłopcze, upij mnie a będę twoja, sama tego nieświadoma. Dziewczynka ma ochotę potańczyć… tańczy z koleżanką, one dwie tylko, a wokół mężczyźni patrzą… patrzą… dotykają. Na ile ona pozwoli? Na początku będzie prowokować, potem wystraszy się, ogromnych, zachłannych dłoni na jej ciele, które wymyka sie spod kontroli. Ahh. Dwa piwa… jeszcze dwa. Jestem twoja. Coraz bliżej tańcz. Twój język w moich ustach, ręka pod sukienką. Na imię jak masz? Czekaj… Odchodzi… idzie do łazienki. Lustro w damskiej toalecie zamazane mydłem, matowe, nic nie widać. Oddycha, nie myśli. Wraca. On… gdzie on… nie ma. Sama, wokoło tańczą inne.
- Chodź, chodź tu piękna dziewczyno siądź koło mnie – siada – chcę cię całować, chcę cię kochać, zatańcz ze mną – ona pijana…
-nie… spać proszę tylko spać dziś chce… – jej koleżanka na kolanach całuję sie.
- kochanie… śpij, ale w moich ramionach…
A ona już nie ma siły protestować. Taka mała, przecież nieśmiała z męską ręką między nogami, boli jak bardzo boli. Udaje, że dobrze jej.
- Ja dziś upiłem cię…
Z potarganymi włosami, czerwonymi oczami wyszła o świcie, przystanęła przed wystawą sklepową, spojrzała na to ciało obce, na tą twarz nastoletniej kurewki… i oczy. A potem szła, szła, szła… tak długo, aż zapomniała kim i po co jest. Tylko ciemność była wokoło i jej ciężki oddech.

Dodaj komentarz

być prostytutką…

Nie byłam dziś w szkole. Chodzę rozczochrana po domu, jak wstałam, tak do teraz i nic tylko o sexie myślę.
Czasem mam taka fantazje, żeby być prostytutką, to pragnienie jest tak silne, że nie wiem czy następnym razem jak sie będe puszczać na dyskotece, nie powiem ’sorry, 4 dychy to jest minimum, inaczej możesz sobie co najwyżej sam obciągnąć.’ Cholera… pieprzyć sie za hajs. Kiedy nic kompletnie nie znaczysz dla faceta, jesteś tylko ciałem, cipą, dziwką… mmm. Już myślałam nawet, żeby jego poprosić o odegranie takiej scenki, sex bez całowania, najlpiej od tyłu, bez przytulania sie, bez czułości, a po ubrałabym się on dał by mi hajs, i wyszłabym. Ale jednak to nie to samo.

Dodaj komentarz

masakraciooon.

Hujowy ten tytuł troche, ale jebać, nie zmieniam. Masakracion- masturbacion to co ostatnio przeżyłam po uprzednim cięciu się nożem (wiem pojebane, teraz chodzić nie mogę, ale wole to niż żeby mnie jebało od środka) po udach, nóż był zimny i wspaniale wpasowywał sie w moją cipkę, i było zajebiscie, i myslałam o nim… aaaaaj. Już nie długo sam mnie przeleci, każe puścic na maxa prodigy, i ciągnąć sie za włosy ;D

btw jego… no.. dziś już lepiej, mówi ze ma na mnie straszną ochotę, a ja zboczona jestem i muszę to ukrywać cholera ;D nie powinnam być dziewczyną oj nie, z moja osobowością mi nie do twarzy po prostu. ;D

Dodaj komentarz

Lód depresyjny.

Tak, jem loda, jestem na diecie a cały dzien wpieprzam słodycze oh yeah! nie ma większej przyjemności niż wpieprzanie słodyczy podczas diety ;D

Dlaczego wpieprzam słodycze skoro jestem na diecie? Bo jestem kobietą w ‘depresji’ ;D (idealna wymówka;D) nie głębokiej niestety, gdyż na głęboką nie mam zwyczajnie czasu ani możliwości (zbyt dużo słońca co nie sprzyja depresjom, za mało czasu na rozkminkę depresyjną, zbyt dużo czasu wśród szczęśliwych ludzi, za dużo ruchu) ale, ale… jakiś powód tej mojej naciąganej depresji musi być… jaki? man. oh mother fucker man ;) Prawda jest taka, ze ja chce sexu, nie związku. Jeszcze mnie pragnienie bycia matką która da sie ruchać przez wszystko co wygląda na posiadacza zdrowych plemników nie dopadło, zdesperowana tez nie jestem… jebaną romantyczką tez kurwa nie. dlaczego wiec pare dni temu byłam jeszcze w 100% zdecydowana zrezygnować ze swoich aspiracji na rzecz faceta? bo myślałam ze jest idealny, z małymi rysami. the end sweet baby the end. zobaczymy teraz jak to dalej rozegra. jak narazie 2 dni nie rozmawiamy ;) a ja jem loda na siłę, bo szczerze? oddycham właśnie emocjonalnie. płytko co prawda, ale oddycham.

btw. do tego wyżej, czy są wsród was kobiet też takie których zwyczajnie wkurwia to, że faceci tak sie angażować chcą i oczekują jasnych deklaracji? (przed sexem, zaznaczam przed kurwa sexem…)

z innej beczki, na historii jako przedstawicielka mniejszosci narodwej w mojej szkole zostałam zapytana czy niemiec i polak to to samo. TAK kurwa, i misie polarne też mamy.

Dodaj komentarz